Zmiana systemu kształcenia nauczycieli
Będzie polegała na integracji kolegiów nauczycielskich i nauczycielskich kolegiów językowych z systemem szkolnictwa wyższego. Integracja opierałaby się na włączeniu organizacyjnym kolegiów do szkół wyższych lub na zapewnieniu absolwentom kolegiów patronatu uczelni akademickiej, umożliwiającego kontynuowanie w niej nauki (jeden lub dwa semestry), w celu uzyskania dyplomu ukończenia wyższych studiów licencjackich.
Pytam, bo to trochę inaczej brzmi niż plotka, jaką słyszałem, że kolegia nauczycielskie mają być zlikwidowane. Może ktoś z Was wie coś więcej na ten temat? W usenecie i na innych forach spotkałem bardzo sprzeczne opinie.
Ja mam wiadomości z pierwszej ręki. Sama jestem w takim Kolegium w Lodzi. Już na zeszly rok akademicki nie było naboru, w tym roku podobnie. Większość NKJO będzie zlikwidowana z końcem roku akademickiego 2007/2008.
Moim zdaniem to głupota, bo do tego typu szkól zawsze było najwiecej chetnych. Kiedy ja zdawałam na jedno miejsce bylo 11 osób a na wydział uniwersytecki 8.
Poza tym kolegia o wiele lepiej przygotowuja do pracy w szkole niż zwykle studia filologiczne, a conajmniej takie jet zdanie moje i osob ktore ze mna o tym rozmawialy.
Dla mnie to wielka bzdura, ale na nasza oswiate nic sie nie poradzi. Oszcedzaja na wszystkim na czym sie da, odbierajac tym samym ludziom mozliwosc dobrej edukacji.
ja teraz zebym mmogla zrobic uzupelniajace bede musiala isc na zaoczne, bo dzieki tej integracji zamkneli studia dzienne uzupelniajace i sa tylko zaoczne, a to sporo kosztuja i dla nauczyciela stazysty, ktory nie ma innych dochodow jak szkola, trudno bedzie zrobic takie studia.
_________________ My way of life is English lifestyle
o rany to fatalnie...
na kolegium (przynajmniej niektórych) rzeczywiście często był wyższy poziom niż na uniwerku. Trudno to zrozumieć, tym bardziej że jest wielki brak anglistów na rynku pracy.
Teraz zarabiać na studentach będą uczelnie prywatne.
Oczywiście w następnych latach oznacza to wzrost płac dla obecnych anglistów czyżby chodziło o to, żeby nas uszcześliwić?
_________________ To travel hopefully is better than to arrive
To rzeczywiście jest malo optymistyczna informacja w świetle tego jak dobrze kolegia językowe mogą przygotowac do zawodu nauczyciela. Napisałem mogą bo nie twierdze że są idealne, że nie brakuję w nich dodatkowych zajęc poświęconych np. pracy wychowawcy (wypełnianie dzennika, zebrania z rodzicami, psychologia w relacjach nauczyciel-rodzic, nauczyciel-dyrekcja, radzenie sobie ze stresem jak również często spotykanym wsród nauczycieli zmęczeniem fizycznym i psychicznym) których mi, patrząc z perspektywy czasu, po prostu zabrakło. Możliwe że program jednego Kolegium Językowego nie równy drugiemu (choc powinien) i że tylko w moim Kolegium Językowym w Zielonej Górze zabraklo ich w programie lecz teraz, jako świeżo mianowany wychowawca klasy 2 technikum stwierdzam iż wpojono we mnie tylko podstawową wiedzę z tego zakresu. Wiem, sam powinienem był czytac fachową literaturę na ten temat, nie tylko po angielsku ale specjalne zajęcia-wyklady-cwiczenia poświęcone tym zagadnieniom bylyby wskazane. Wiadomo, jak wykładowca nakazuje coś przeczytac, pouczyc się, student anglistyki musi to uczynic (przynajmniej w teorii). A to pomaga się zmobilizowac do dalszego zgłębiania wiedzy. Tak uważam.
A teraz parę słów w obronie koledzy Swojemu zawdzięczam to że metodyka nauczania stala (i chyba nadal stoi) na wysokim poziomie. To dzięki temu faktowi no i mojej cięzkiej pracy dostalem się do wymarzonego Poznania na UAM. A że metodyka nauczania cieszyla się wtedy największą popularnością, pokonanie setki kandydatów aby dostac jedno z 13-14 miejsc na seminarium uważam za swój wielki sukces. Pomógl mi jak nie kto inny, pan Chomsky i moje stwierdzenie które serdecznie rozbawilo moją przyszlą promotorkę że "Chomsky jest dobry na wszystko", niczym lekarstwo na choroby. I tym samym zostalem jedynym chłopakiem, "rodzynkiem" na żeńskim seminarium Tak więc pomimo pewnych niedoskonałości śmiało mogę powiedziec iż Kolegia językowe mogą bardzo ułatwic start w życie nauczyciela-anglisty.
Ale się rozpisałem, widocznie miałem natchnienie ;-)
_________________ "Be a first rate version of yourself,not a second rate version of someone else"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum