ForumFAQRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Problemy
Autor Wiadomość
Julia 
A Beginner



Posty: 31
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 13 Sty, 2007 7:10 pm   Problemy

Nie potrafię złapać kontaktu z grupą.Może dlatego że są tam same dziewczyny.Jacy są studenci anglistyki?
 
 
majlo 
Administrator
Stop the home war!!!



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 65 razy
Posty: 861
Skąd: the boonies
Wysłany: Nie 14 Sty, 2007 3:29 pm   

Julio, podaj więcej szczegółów. Mimo, że nie jestem studentem psychologii to spróbuje znaleźć rozwiązanie Twojego problemu.

Jacy są studenci anglistyki to zbyt ogólne pojęcie. Uważam, że nie ma jakiegoś ogólnego wzorca jacy oni są. Myślę, że to zależy od danego człowieka jaki jest, a nie od tego, że studiuje anglistykę.
_________________
Every man dies, but not every man really lives.

Proszę, przeczytaj zanim cokolwiek napiszesz na forum.
 
 
 
marcin 
Administrator
tel. (+48) 603039039



Zaproszone osoby: 16
Pomógł: 29 razy
Posty: 751
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 14 Sty, 2007 8:31 pm   

Poza tym ludzie się zmieniają z czasem i to falami. Majlo ostatnio na przykład zrobił się taki jakiś formalny ;-)
_________________
 
 
 
majlo 
Administrator
Stop the home war!!!



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 65 razy
Posty: 861
Skąd: the boonies
Wysłany: Pon 15 Sty, 2007 10:15 am   

marcin napisał/a:
Majlo ostatnio na przykład zrobił się taki jakiś formalny ;-)

Mam nadzieję, że to tylko zjawisko przejściowe, bo nie chcę uchodzić za sztywniaka ;-)
_________________
Every man dies, but not every man really lives.

Proszę, przeczytaj zanim cokolwiek napiszesz na forum.
 
 
 
beryl 
A Dedicated User


Pomógł: 9 razy
Posty: 191
Skąd: Dublin
Wysłany: Sob 20 Sty, 2007 12:00 pm   

Szczerze mowiac, ja spotkalem sie z 2 typami studentow anglistyki..oczywiscie nie chcialbym generalizowac,ale w Kolegium bylo weselej i ludzie raczej ze soba nieco rywalizowali na poczatku (slowka itp).
Na uniwersytecie Wroclawskim spotkalem kilku filozofow z Wydzialu Filologicznego.........teorie poglady...itp.

Ja sie nie zmienilem, pyskowalem tu i tam:)) ale to temat na oddzielny post...
_________________
Beryl
 
 
 
majlo 
Administrator
Stop the home war!!!



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 65 razy
Posty: 861
Skąd: the boonies
Wysłany: Sob 20 Sty, 2007 12:40 pm   

beryl napisał/a:
pyskowalem tu i tam:))

Mnie tego brakuje. Czasami chciałbym odpyskować jednemu czy drugiemu wykładowcy kiedy upiera się i stanowczo obstawia przy swoim kiedy rzeczywiście grubo się myli :/
_________________
Every man dies, but not every man really lives.

Proszę, przeczytaj zanim cokolwiek napiszesz na forum.
 
 
 
beryl 
A Dedicated User


Pomógł: 9 razy
Posty: 191
Skąd: Dublin
Wysłany: Nie 21 Sty, 2007 12:05 pm   

Mialem kiedys taka pania Prof, z ktora klocilem sie ciagle i wciaz....Wszystko uwazala za blad gramatyczny nawet pisownie 'can not'.
Ktoregos dnia uparla sie na jedyna poprawna wersja jest Botanical Garden (nie Botanic).
Tak sie sklada ze bylem w Chicago w Botanic Garden i kupilem tam pamiatkowy album z napisem 'Botanic Garden'. Album oczywiscie przynioslem razem z wydrukami z 3 slownikow..... a ludzie mieli ubaw....po kilku jeszcze takich klotniach 3 lata pozniej na Univerku mowila do mnie po imieniu.....a ja do niej dalej po angielsku per 'you'
_________________
Beryl
 
 
 
mariola
[Usunięty]

Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 9:09 am   

:) Ciekawe podejście.U mnie chyba nie ma takiej osoby na roku, która by wdawała się w kłótnię z profesorem. :D Ale wydaje mi sie, że nie o to chodzi żeby się kłócić, ale żeby mieć też swoje racje, i jak to bywa, prawie zawsze odmienne niż profesor :)
 
 
Ken Kaniff 
Administrator


Pomógł: 27 razy
Posty: 487
Skąd: out in the sticks
Wysłany: Sob 21 Kwi, 2007 12:22 pm   

Miałem ogromy szacunek do wykładowców, którzy nie udawali wszystko wiedzących. Dlatego samemu zawsze przyznaję się do błędów i jeżeli nie potrafię odpowiedzieć na pytanie ucznia, szukam na nie odpowiedzi i proponuję rozwiązanie na kolejnych zajęciach.
 
 
pcm 
A Freshman


Posty: 4
Skąd: inąd
Wysłany: Sro 09 Maj, 2007 11:13 pm   

Kiedyś, gdy studiowałem filozofię, słyszałem same złe rzeczy o studentach angielskiego. Opinię tę potwierdziła scenka serdecznego przywitania się anglistów, której byłem wówczas świadkiem - chłopak do nadchodzącej dziewczyny o nieludzko wczesnej porze (przed 8:00): to że mam kaca to nic, ale że ciebie widzę to już kara boska.
Później jednak sam zacząłem studiować angola i muszę powiedzieć, że tam też spotkałem ciekawych ludzi (jak zresztą na każdym kierunku z którego mnie wyrzucali ;) ). Nie z każdym można się dogadać, ale liczy się jakość, a nie ilość.
Pozdrawiam
 
 
 
rudzia 
An Enthusiast



Pomogła: 53 razy
Posty: 371
Skąd: z krzesła
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 9:28 pm   

Ja do tej pory najmilej wspominam profesora, który był chyba najbardziej wymagającym wykładowcą, ale umiał powiedzieć "nie wiem".
_________________
http://www.fsong.info/
http://www.fsm.vplus.pl/forum/index.php
 
 
kamilo23 
A Freshman


Pomógł: 1 raz
Posty: 12
Wysłany: Pon 11 Cze, 2007 11:46 am   

U mnie jest tka że jak ktoś się pomyli, źle wypowie słówko to zaraz obraźliwe odzywki i takie tam. :/

BTW witam to mój pierwszy post. :super:
_________________
I wish I die
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

Darmowy email 7 GB
nazwa@anglista.edu.pl

załóż email
sprawdź pocztę

Wyszukiwarka forum


Wszystkie słowniki razem



[Szukaj w słowniku]