Zaproszone osoby: 1 Pomógł: 67 razy Posty: 872 Skąd: Cheam
Wysłany: Sob 01 Paź, 2005 2:46 pm PWSZ w Elblągu
Ile spełniam Twoją prośbę Wlasciwie to juz gdzie o tym pisalem, ale lepiej napisze to jeszcze raz w nowym watku. Pozniej bede uzupelnial info w miare mozliwosci, moze ktos bedzie sie tam wybieral lub coś w tym stylu
A wiec, pierwsze wrażenie jestr bardzo pozytywne. Najważniejsza rzecz, czyli wykładowcy sprawiają wrażenie osób, które znają się na swoim fachu. Zwlaszcza wykładowcy od fonetyki i językoznawstwa, ale o tym pozniej. Gramatykę mam z panią w dość podeszłym wieku , ale jej podejscie do studentów jest niesmowicie młodziezowe, ze tak powiem. Ogolnie, spoko babka. Np. taka sytuacja, robilismy na pierwszych cwiczeniach jakies dialogi i jedna dziewczyna powiedziała "...the company gave them a taxi..." (swoją drogą to uczniowi szkoły sredniej nie przystoi tak powiedzieć, no ae o tym też pozniej), a wykładowca sie usmiechnela i z wymownym gestem oraz zartobliwym akcentem powiedziala cos takiego :"...oh yes, here you are, your taxi please..." hehe. W opisie moze to takie smieszne nie jest, ale sama sytuacja byla i to bardzo Na pierwszą fonetykę się spóźniłem, ale wykładowca mnie pocieszyl mowiac ze "better later than never" hehe. Szczerze mówiąc to juz nie moge sie doczekać dalszych z fonetyki. Chce sprawdzic na wlasnej skorze te wszystkie opowiesci o tym dziale j.a. Moje "zastrzezenia" budzi jedynie wykładowca od PNJA. Chodzi o to, ze babka ma naprawde dziwny akcent, zupelnie jakby sie wczoraj nauczyła jezyka angielskiego. W zadnym wypadku nie oskarzam ja o brak kompetencji, bo tytulu magistra raczej sobie nie kupila, ale jej maniera wymawiania niektorych słówek potrafi przyprawic mnie i gęsią skórke No moze jestem w bledzie słów zakonczonych na -y nie mowi ze przez takie czyste 'y'. Np. Lucy ja bym wymówił [Lusi] a nie [Lusy]. No ale poza tym to jest bardzo w porzadku babka.
Jesli chodzi o poziom, no to niestety wiele osob jest na takim poziomie jak ta sytuacja z taksówką (patrz wyż.) Moj kuzyn ukonczyl te szkole i powiedszial mi ze bardzo ciezko jest sie tam utrzymac, ale ze za to jak tam szkolą to pozniej ludzie są bardzo wdzięczni. Podobno wiele osob ma tez zalamania nerwowe po tejskzole hehe, no ale ja mam dosyc mocna psychike, wiec powinno byc dobrze
Za jakis czas wiecej tutaj cos napisze bo po zaledwie tygodniu, a wlasciwie 3 dniach to niewiele mozna powiedziec. Pozdro
Ja sie jeszcze nie moge wypowiedziec, jak moje zajecia wygladaja.... ale za to musze wam powiedzied ze moj wykadowcs od listeningow, a zarazem opiekun roku, wczoraj na samym rozpoczeciu przywital nas po angielsku, co mnie sie bardzo spodobalo, cale spotkanie organizacyjne ciagnal w moim ulubionym jezyku, na co niestety wieksza czesc grupy zareagowala dosc sceptycznie...co troche mnie zmartwilo, bo nie wiem czy tak malo zrozumieli czy po prostu jeszcze nie wierza, ze wiekszosc zajec poza pedagogicznymi bedzie po angielsku w calosci? eh... I don't know what to think about this... but I hope that it will change at the first classes...because I want to improve my English...
What do you think about this case? Is this strange only for me? Did you have simillar feelings at the first year?
_________________ My way of life is English lifestyle
Pomógł: 27 razy Posty: 487 Skąd: out in the sticks
Wysłany: Nie 02 Paź, 2005 9:30 am
NadineLove napisał/a:
moj wykadowcs od listeningow, a zarazem opiekun roku, wczoraj na samym rozpoczeciu przywital nas po angielsku, co mnie sie bardzo spodobalo, cale spotkanie organizacyjne ciagnal w moim ulubionym jezyku, na co niestety wieksza czesc grupy zareagowala dosc sceptycznie...
The people who didn't like the lecturer give the welcoming speech in English may want to rethink their university choice.
When I went my first classes I was mega psyched up to learn everything and literally upset if teachers switched into Polish. We we'd often spend our recess speaking English for fun too.
I believe only those who become involved in their lanuage studies to the point of obsession will become successful--you'll see this when the PNJA exam comes around.
Zaproszone osoby: 18 Pomógł: 31 razy Posty: 772 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 02 Paź, 2005 9:58 am
Honestly,
do those people really believe it makes sense to speak Polish in class? In a listening comprehension class? To practise what? Comprehension skills in Polish?
;-)
Good luck.
I really have an obssesion with English and I was very happy when I heard that we have to speak English all day. I know that this way I can learn easily...
I'm learning all day today...And now I'm going to read a few articles from The World of English
_________________ My way of life is English lifestyle
Zaproszone osoby: 1 Pomógł: 67 razy Posty: 872 Skąd: Cheam
Wysłany: Nie 02 Paź, 2005 12:18 pm
First of all, Welcome to the Club Nadine
NadineLove napisał/a:
What do you think about this case? Is this strange only for me? Did you have simillar feelings at the first year?
As far as students from my group are concerned, I think they knew the lecures would be in English. Although I know part of them don't quite get the lectures in English which is huge problem for them.
As for me, I am "pissed off" whenever lecturer speaks Polish. This is English Philology after all.
From where ? I was looking for the sounds...
You can write me an emai od PW if you don't want to write here...
[ Dodano: Sro 05 Paź, 2005 ]
No wiec tak: jestem po w sumie 5 wykadach (wczoraj 3 dzisaj 2) i jestem szczesliwa. wykladowcy super, grupa troche gorzej, ale mam nadzieje ze dojda z poziomem chociaz do tego CAE po pierwszym semestrze.
Co do zajec do Intrgrated skills zrobily na mnie calkiem fajne wrazenie. Mam 2 godziny tych zajec z roznymi paniami i musze przyznac ze oboje super mowia po angiesku z tym, ze jedna z racji doswiadczenia z pracy w dziecmi organizuje zajecia na wesolo, bo w koncu mamy sie na nich uczyc wszystkiego co zwiazane z pedagogika wczesnoszkolna... wiec na pierwszych zajeciach sie bawilismy... poza tym reading i writing spoko..writing mam z native speakerem
_________________ My way of life is English lifestyle
mrjulek [Usunięty]
Wysłany: Czw 06 Paź, 2005 9:58 pm
Powodzenia na anglistyce w PWSZ w Elblagu. Fakt, ciezkie byly te 3 lata, ale to sie oplacalo, bo w tej chwili, jestem po studiach mgr na Uniwerku Wroclawskim i na 1 roku studiow doktoranckich. Pozdrowka i trzymam kciuki!!!
Zaproszone osoby: 1 Pomógł: 67 razy Posty: 872 Skąd: Cheam
Wysłany: Pią 07 Paź, 2005 7:13 pm
Julek, podaj numer GG Chciałbym z Tobą porozmawiać o szkole.
Jesli chodzi o szkołę to dzis pierwszy raz miałem zajęcia z Writingu. Wykładowca jest w porzadku. "W moim typie", czyli konkretny, sprawia wrażenie wysoce kompetentnego, dowcipny. Zajęcia z Writingu określił jako: "chyba najtrudniejsze ze wszystkich". Nie wiem czy trajktowac to z przymruzeniem oka czy na serio.....<confused>
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum