Ja swoją pracę licencjacką (20 stron ) pisałam prze prawie 2 semestry!!! A ile się namęczyłam... Potem na magistrze okazało się, że 20 stron potrafię napisać w 2 weekendy (musiałam poprawiać cały wstęp )Teraz obie prace obronione, ale trochę mnie to kosztowało nerwów i czasu
Fajnie Ci, że 20 u was zatwierdzają, u mojego promotora musi być ok 50 stron żeby mu się spodobało. A 30 to jest takie totalne minimum na słabe 3, hehe.
No my pisaliśmy jakimś nowym systemem, w którym 20 to maksimum I praca było czysto teoretyczna, więc żadnych badań, ankiet, doświadczeń tylko odpowiednia lektura. Lajcik
_________________ “If you fell down yesterday, stand up today.”
— H.G. Wells
Majlo, jak się ma wiedzę, pracuje się na forum i co dzień zagląda się po coś, gdzieś, za czymś, to nie zdziwię się, że pracę mogłeś napisać w krótkim terminie i na tyle stron. Moją pracę licencjacką planowałam na ok. 25 stron, a nie wiem kiedy, wyszło równo 60.
Masz rację Camila, to prawie jak magisterka. Dlatego traktuj to jak próbny występ przed premierą.
Dla mnie też zaczęły się wakacje ... Na ostatnim roku sesja nie była taka jak zazwyczaj. Miałam jedynie egzamin z łaciny (bleh) i parę fajnych zaliczeń, między innymi z analizy dyskursu i gender studies. Uwieńczeniem tych rarytasów była przecudowna obrona, która już za mną.
_________________ I'm an irregular verb who believes nouns have more power than adjectives...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum