Zaproszone osoby: 16 Pomógł: 29 razy Posty: 751 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 7:22 am Porównanie Present Perfect i Past Simple
Uczącym się języka angielskiego Polakom spory kłopot sprawia często zdecydowanie, czy w danym zdaniu odpowiednie będzie użycie czasu Present Perfect, czy czasu Past Simple.
Wynika to przede wszystkim z faktu, że koncepcja czasu Present Perfect jest dla Polaka często zupełnie niezrozumiała.
Jeśli przeczytasz już wszystko, co napisano pod powyższymi linkami i nadal masz wątpliwości, warto może zapamiętać pewną ważną wskazówkę. Otóż jeśli w zdaniu znajduje się okolicznik czasu świadczący o tym, że coś stało się w okresie czasu, który już się zakończył, a więc na przykład wczoraj, w ubiegłym roku, w ubiegłym tygodniu, dzisiaj rano (o ile jest już po południu), to zdanie na pewno jest w czasie przeszłym:
Yesterday I kissed my girlfriend three times.
I went to a trip to Warsaw last year.
I passed the exam last year.
Natomiast jeśli zdanie zawiera okolicznik czasu odnoszący się do okresu, który nadal trwa, na przykład dzisiaj, w tym roku, w tym tygodniu, w tym miesiącu, dzisiaj rano (o ile nadal jest rano), to zdanie może być w czasie Present Perfect:
Today I have kissed my girlfriend twice.
I have visited Warsaw twice this year.
I have passed two of my exams so far this year.
Pamiętajmy, że zdanie w Present Perfect, nawet jeśli nie zawiera okolicznika czasu, odnosi się do tego, jaki skutek pewna czynność ma w teraźniejszości.
I have lost my keys. oznacza, że nie mam kluczy, bo je zgubiłem, a więc nie mam jak wejść do domu.
I lost my keys yesterday. oznacza, że zgubiłem wczoraj klucze, ale teraz zapewne dorobiłem sobie już nowe albo zmieniłem zamki, albo znalazłem klucze, więc mogę wejść do domu. Zresztą w ogóle nie wynika z tego zdania, co jest teraz. Wiadomo tylko, że wczoraj klucze zgubiłem i ich nie miałem.
_________________
Gość
Wysłany: Wto 01 Sie, 2006 1:37 pm
W jakims magazynie o tematyce matura z angielskiego (nie pamiętam dokladnie nazwy)
w jednym z artykulow znalazlem porade zeby nauczyc sie najczesciej wystepujacych słowek towarzyszacych Present Perfect i w ten sposob pomoc sobie w odroznieniu go od Past Simple:
1. so far
2. ever/never/always
3. already/yet/still
4. before
5. today/this week/this month/this year...
6. just
7. at last
8. lately/recently
9. since/for
Autor wspomnial tez ze w USA uzywa sie czesciej czasu Past Simple szczegolnie w przypadku uzycia "just".
Zaproszone osoby: 16 Pomógł: 29 razy Posty: 751 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 01 Sie, 2006 1:58 pm
Słusznie.
Warto tylko pamiętać, że to nie jest reguła stuprocentowa i to nie jest tak, że jak już jest któreś z tych wyrażeń, to musi być Present Perfect. Przecież prawidłowe są także i poniższe zdania:
I am always missing my bus.
She is still looking for her perfect man.
I will have a cup of tea before I go.
I am working very hard this month.
;-)
Autor wspomnial tez ze w USA uzywa sie czesciej czasu Past Simple szczegolnie w przypadku uzycia "just".[/quote]
Hmmm We wszystkich wymienionych praktycznie, z wyjątkiem "since/ for i so far", ale to tez spore uproszczenie, bo tak naprawde kwestja uzycja czesto sprowadza sie do czasownika. Usłyszymy np. "Did you ever drive a car?", ale juz nie: "Did you ever be in/to? "Paris?" Zawsze bedzie "Have you ever been"
Zaproszone osoby: 16 Pomógł: 29 razy Posty: 751 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 11 Sie, 2006 12:21 pm
To jest uproszczenie i to do tego stopnia skrótowe, że aż niebezpieczne.
Moim skromnym zdaniem jest jak bezmyślne bryki używane przez niektórych uczniów. Może pomóc w szablonowych sytuacjach, ale w nabyciu prawdziwych umiejętności i zrozumienia gramatyki może zaszkodzić.
Uproszczenie to to na pewno jest, ale duzo bardziej niebezpieczne jest traktowanie jezyka angielskiego przez pryzmat British English i odrzucanie wszystkiego co jest niepoprawne w UK.
Nie ma nic złego w zdaniu:"I already saw this movie", z tym zastrzezeniem, ze jest nieakceptowane w UK.
Nie wiem co ma na mysli Lucertola z "ever"
"Did you ever see a ghost?" jest tez ok, ale tylko w Stanach, bo pytan typu "Did you ever" niecierpia juz nawet Kanadyjczycy, kiedys nawet zwrocili mi uwage....
Zaproszone osoby: 16 Pomógł: 29 razy Posty: 751 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006 11:46 am
beryl napisał/a:
duzo bardziej niebezpieczne jest traktowanie jezyka angielskiego przez pryzmat British English i odrzucanie wszystkiego co jest niepoprawne w UK
No życie życiem, a ja niestety patrzę na język przez pryzmat nauczyciela, który ma przygotowac maturzystów do egzaminu.
A tam w kluczu nie sądzę, aby zdanie "Did you ever see this movie?" było kiedykolwiek podane jako alternatywna prawidłowa odpowiedź.
I tak jak mówię, nie jestem jakimś fanatykiem, pokazuję moim uczniom czasami różne dziwactwa jezykowe, łącznie z "he don't" itp. Nie mam też obsesji na punkcie gramatyki i wiem, że i bez niej 80% punktów dostaną bez problemu.
Ale jeśli już mówić o gramatyce, to oni niestety mają się nauczyć języka, którym mówi królowa brytyjska.
Podobnie jak Marcin patrzę na te zdania jako anglistka i dla mnie oba: "Did you ever drive a car?" oraz "I already saw this movie" są niepoprawne gramatycznie, choć zrozumiałe. Natomiat "Did you ever be in/to Paris?" to w ogóle jakieś kuriozum. Takiej formy czasownika "be" nie ma.
Można powiedzieć "Have you ever driven a car?" gdy pytamy o czyjeś dotychczasowe doświadczenia, "Do you ever drive a car?" - o obecne zwyczaje.
"Did he ever drive a car?" jest możliwe, np. gdy osoba ta nie żyje
Pewien procent męskiej populacji Polaków używa "poszłem" zamiast "poszedłem". Zrozumiałe? Oczywiście, ale świadczy o pewnych brakach w wykształceniu mówiącego.
Tak, zabawne - niedawno ktoś tu opowiadał, że to forma akceptowana i zżymał się na moją gwałtowną reakcję, którą pozwolę sobie zacytować: NOOOOOOOOOOOOOOOOO!
beryl napisał/a:
Nie wiem co ma na mysli Lucertola z "ever"
Już się tłumaczę. Post marcina zgłasza poprawkę do listy gościa i wymienia always, still, before i this month. Przyszło mi do głowy, że podobnie jest z ever (nie oznacza, że na ślepo walimy Pr. Prefect). W przeciwieństwie jednak do przykładów marcina, 'Did you ever go to Paris?' jest poprawne tylko w AmE.
marcin napisał/a:
A tam w kluczu
I have been known to award points for thinking outside the BrE box This is the language I use with my students (AmE). I obviously make them aware of the options but the decision is up to them. So as long as they're consistent, they score all right.
You - for it was you indeed - did not snarl (hereby I am taking it back).
You simply expected a more, um, refined reaction and I completely failed to deliver that
Zaproszone osoby: 16 Pomógł: 29 razy Posty: 751 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006 10:19 am
lucertola napisał/a:
So as long as they're consistent, they score all right.
I teach in a high school and my students are supposed to pass their matura exam.
As far as spelling is concerned, they don't even have to be consistent. But in grammar AmE will probably not be awarded points. And it's not up to me really.
marcin, please understand where I'm coming from here: AmE is a very standard form of English. Using it, teaching it and passing exams, well, let's not be afraid to say it here: in spite of it, I believe, makes the kids we teach and their language ever more fully-dimensional. I do understand certain restrictions that exams such as matura impose on teachers. But is that a reason enough to tell my kids that to say 'Did you see my keys today?' is utterly wrong when there are no less than a quarter million of people that say that every day?!
What I will do hoping to avoid being hypocritical and dishonest is to continue telling them that, in fact, that is correct, although they have to keep in mind that, say, matura for instance will have them refer back to what they'll have been taught about BrE grammar, um, intricacies
The truth is I don't teach a lesser version; it just happens so that the testing authorities around here often forget that.
l.
ps. I do realize having said what I did about all those people saying things that don't agree with what a smashing majority of teachers in Poland consider standard, I have undoubtedly raised the point of where do we draw the line?
So anticipating a further discussion, I'm going to make my standpoint clear-cut right away: I do not believe AmE is all slang nor can it be thrown into one bag with, dunno, various Asian vernaculars (ex. General Indian English, Singlish, Chinglish or whateverglish).
I must say that I agree with Lurcertola about certain grammar peculiarities, and her point makes sense...
Anglista, as a teacher is suppoused to abide by some rules imposed by Centralna Komisja Egzaminacyjna, the members of which do not necessarily speak fully grammatical English (I heard them). I disagree with a viewpoint such that "It will never be included in a key."
Polish teachers prepare those answers and very often those teachers are simply narrow-minded.
I understand Marcin in a way, he's a teacher and there are some things he simply has got to do- prepare for matura.
The thing is that I personally had a lot of problems with my English teachers, (including the academic ones) because of simmilar claims, that is: "It's not in the key" or "It's not in my Longman contemporary." It's a very sad thing to hear.
Dear Lucertola the Canadians I talked with simply gave me a strange look when they heard: Did you ever.... That's all.
"We would normally label the sentences "Did he arrive yet?", "Did you ever go to Madrid?" as incorrect; however, both these forms would be likely to occur in American English beside the more usual forms with the perfect auxiliary." (from "British and American English" by B. Lawendowski & J. Pankhurst.
I tu przejde na polski, gdyz wątkiem tym pewnie są też zainteresowane osoby mniej zaawansowane w angielskim.
Kiedys moi byli uczniowie opowiadali o swoich przygotowaniach do egzaminu TOEFL podczas pobytu w Stanach. Otóż po szkolnej nauce angielskiego z tradycyjną gramatyką, niezbędną do zdania starej matury i po zrobieniu paru przykładowych testów nie mieli większych problemów ze zdaniem tego egzaminu. Natomiast ich znajomi, którzy uczyli sie języka na miejscu od Amerykanów mieli znacznie trudniej. Studiowali specjalne podręczniki, gdzie w tabeli podawano po jednej stronie, jak sie mówi/słyszy a po drugiej, jak powinno być, jak jest poprawnie. Chyba więc nie tylko my, polscy nauczyciele i egzaminatorzy, wymagamy poprawności i jesteśmy "narrow-minded", jak uprzejmie zauważył beryl.
I do czego ma się odwołać nauczyciel, gdy uczeń próbuje mu wciskać kit, jak nie do dobrego słownika?
Zaproszone osoby: 16 Pomógł: 29 razy Posty: 751 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006 4:27 pm
lucertola napisał/a:
let's not be afraid to say it here: in spite of it, I believe, makes the kids we teach and their language ever more fully-dimensional
That's right. That's why I am not afraid to use texts such as "I ain't got no nuffin' for ya" in my classroom. I'm not afraid.
lucertola napisał/a:
But is that a reason enough to tell my kids that to say 'Did you see my keys today?' is utterly wrong when there are no less than a quarter million of people that say that every day?!
Well, I guess "poszłem" is used by many more. I wouldn't be surprised if more than ten million people used it on a daily basis.
Cytat:
Polish teachers prepare those answers and very often those teachers are simply narrow-minded.
There is always a native speaker involved in it. And she's British, I'm afraid.
I'm really happy to see such a sophisticated discussion here.
no less than a quarter million of people that say that every day?!
Good lord, obviously I meant to say a quarter of a BILLION! Sorry for being such a goof
marcin napisał/a:
"I ain't got no nuffin' for ya"
Hope you don't tell them that's standard AmE!
Gamma napisał/a:
Studiowali specjalne podręczniki, gdzie w tabeli podawano po jednej stronie, jak sie mówi/słyszy a po drugiej, jak powinno być, jak jest poprawnie.
Z zasady nic złego w tym nie widzę. Inna metodyka, ot co.
Gamma napisał/a:
I do czego ma się odwołać nauczyciel, gdy uczeń próbuje mu wciskać kit, jak nie do dobrego słownika?
Rozumiem, że beryl zmierza do tego, że jeżeli czegoś nie ma w kluczu to nie od razu znaczy, że jest źle oraz że nauczyciel ma się odwoływać niekoniecznie do słowników pisanych z myślą o uczących się angielskiego jako języka obcego (a takim słownikiem jest Longman).
Well, I will let myself into this discussion. I always wanted to learn BrE and, I must say, I failed. Why Because the schools I went for advartised it's courses as BrE and in fact teachers used mixed. A little bit of this and a little bit of that. I know that showing the wariety of english languages makes you reacher, but sometimes it leads to mess, as the one that is in my head. But, maybe I'm not bright enough ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum