Wg opisu w księgarni książka ta to doskonały podręcznik do samodzielnej nauki angielskiego. Autorzy podręcznika gwarantują, że z tą książką nie będziesz nudził się w trakcie nauki. Jest ona nowatorskim kursem języka angielskiego opartym na bestsellerowej, satyrycznej powieści Three Men in a Boat.
Wg opisu, sześć podstawowych zalet to:
- bardzo wiele osób na poziomie FCE i CAE ma duże kłopoty z czytaniem po angielsku, co jest wymogiem tych egzaminów. Dla tych czytelników, Trzech panów w łódce... z angielskim jest doskonałą formą nauki,
- czytanie powieści w oryginale ułatwia przyswajanie słownictwa (które jest starannie dobrane, tak by umożliwić osobom na poziomie średnio zaawansowanym i zaawansowanym opanowywanie nowych słów),
- powieść dostarcza kontekstu do poznania nowego słownictwa i struktur gramatycznych, a późniejsze kilkukrotne przećwiczenie konkretnych zasobów leksykalno-gramatycznych zwiększa szansę na pamięciowe opanowanie materiału,
- podręcznik zawiera definicje ponad 1200 słów. Dzięki umieszczaniu tłumaczeń słów w tekście czytelnik może śledzić tok książki bez częstego sięgania do słownika,
- powieść, podzielona na małe fragmenty, to dobry szablon lekcyjny, a komizm sytuacyjny i językowy powieści gwarantują, że lekcje nie będą nudne,
- liczne ćwiczenia i wyjaśnienia umożliwiają przyswojenie nie tylko słów, ale i struktur gramatycznych, a nawet pewnej wiedzy z zakresu kultury anglosaskiej.
Zachęcam do czytania tej książki. Pamiętam kłopoty przy czytaniu pierwszej angielskiej powieści. Wydawało mi się, że angielski powinienem znać, skończyłem przecież lektorat na uniwersytecie, czytałem ze zrozumieniem referaty z mojej dziedziny, a tu nagle nieoczekiwane trudności.
Żadne słowo nie pasuje do tekstu, ma w zdaniu inne znaczenie niż to, które znam i pamiętam. Prawie każde trzeba sprawdzać w słowniku, nie pomaga robienie fiszek. bardzo często dane słowo na jednej z kolejnych stron co innego znaczy. Czarna rozpacz. Angielskiego nie da się czytać ze zrozumieniem, bez rozumienia nie warto.
Kolejne podejście zrobiłem czytając "Znak czterech" Conan Doyle'a. To był pierwszy kryminał, który czytałem, zresztą kilka razy, w podstawówce, w liceum i na studiach. Zrozumienie angielskiej wersji tej powieści nie sprawiało mi już kłopotu. Na stronie było zaledwie kilka nowych słówek, których znaczenia mogłem się domyślić z kontekstu. W słowniku sprawdzałem rzadko. Język angielski stał mi się bliższy.
"Trzech panów w łódce" również czytałem w wersji polskiej, kilka lat temu Z zainteresowaniem sięgnąłem po opracowanie przez Pana Jemielniaka i Panią Ostrowską.
Jestem oczarowany. Na marginesie każdej strony mamy listę słówek w najlepiej pasujących do tekstu znaczeniach. Po każdym rozdziale ciekawe ćwiczenia oraz komentarze gramatyczne, często też komentarze kulturowe.
Na prawdę warto te pozycję przeczytać. Ja postanowiłem wrócić do niej za rok, ale w wersji oryginalnej, bez słówek na marginesie i ćwiczeń gramatycznych. mam wrażenie, że będzie to swego rodzaju "uczta intelektualna".
Zaproszone osoby: 25 Pomógł: 38 razy Posty: 877 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 11 Sty, 2009 5:58 pm
Wiecie co, dla takich książek dałbym się zabić, gdy byłem w liceum. Wtedy ciężko było zdobyć cokolwiek, a L. G. Alexander był szczytem nowoczesności (do dziś mam duży sentyment do jego książek zresztą).
Teraz rynek jest pełen takich fantastycznych pozycji przydatnych uczącym się języka na każdym poziomie, a jednocześnie nikt ich już tak bardzo nie pragnie... Uczniowie rzadko kiedy zdają sobie sprawę z tego, że czytanie takich rzeczy rewelacyjnie kształci ich umiejętności językowe wszelkiego rodzaju.
_________________
Gość
Wysłany: Pon 12 Sty, 2009 2:29 pm
A więc warto byy było promowac takie książki chociażby na tym forum. Sama zeby się czegoś dowiedzieć szperam w internecie np tu;) a tak gwoli wyjasnienia nauzyciele jakby sie bali mówić o ciekawej angielskiej literaturze.
A więc Marcinie warto głosno o tym mówic/ pisać.
Dziękuję Bejotka za wnikliwą recenzję Panów w łódce...
Wysłany: Pią 30 Sty, 2009 5:14 am Wojna światów... z angielskim!
Po sukcesie "Trzech panów..." Dr Jemielski napisał podręcznik oparty na podobnej zasadzie. Jeszcze go nie mam dlatego tylko cytuję informacjeę o nim ze strony autorów:
Wojna światów... z angielskim!
Dariusz Jemielniak, Tomasz Obrodzki
Nowatorski podręcznik do samodzielnej nauki języka angielskiego, oparty na bestsellerowej powieści H.G. Wellsa "The War of the Worlds". Nauka angielskiego staje się prawdziwą przyjemnością!
Po sukcesie książki "Trzech panów w łódce... z angielskim" kontynuujemy wydawanie podręczników opartych na bestsellerach literatury światowej.
Wojna światów... z angielskim! to kolejny w serii, nowatorski kurs do samodzielnej nauki języka angielskiego, oparty na klasycznej i jednej z najgłośniejszych powieści science-fiction Herberta G. Wellsa "The War of the Worlds".
Z tym podręcznikiem nie będziesz się nudził. Nauka staje się prawdziwą przyjemnością!
"Interesująca forma poznania i utrwalenia słownictwa w oparciu o pobudzający wyobraźnię, autentyczny tekst słynnej powieści science-fiction.
Objaśnienia najtrudniejszych słów podane na marginesie tekstu ułatwiają czytanie, a kreatywne i wszechstronne ćwiczenia, przeznaczone dla inteligentnego odbiorcy, utrwalają poznane słownictwo.
Autorzy nie zapomnieli o warstwie gramatyczno-strukturalnej języka; dali świetne objaśnienia w języku polskim i dużo ćwiczeń gramatycznych. Idealna i godna polecenia pozycja dla osób dość dobrze znających język angielski - nauka naprawdę staje się przyjemnością."
Elżbieta Jendrych - Kierownik Zespołu Języka Angielskiego Centrum Języków Obcych, Akademia Leona Koźmińskiego
O AUTORACH:
dr Dariusz Jemielniak jest adiunktem w Akademii Leona Koźmińskiego. Pracował jako tłumacz agencyjny i książkowy, jest także współautorem podręcznika "Angielski - sztuka unikania błędów" (2003, Wiedza Powszechna),"Encyklopedii języka angielskiego" (2004, Wydawnictwo Literackie), "Trzech panów w łódce... z angielskim!" (2008, TELBIT).
Jest twórcą największego polskiego serwisu o języku angielskim, angielski.edu.pl, oraz najpopularniejszego (i zarazem najobszerniejszego) darmowego słownika internetowego ling.pl. Stypendysta m.in. Collegium Invisibile, MEN, Fundacji Nauki Polskiej, Fundacji W. Fulbrighta, Fundacji Kościuszkowskiej, odbywał staże naukowe na Cornell University (2004-2005), Harvard University (2007), University of California, Berkeley (2008).
mgr Tomasz Obrodzki jest absolwentem filologii angielskiej o specjalizacji nauczyciel języka angielskiego. Jego specjalnością jest metodyka nauczania języków obcych, z której napisał i obronił pracę licencjacką oraz magisterską. Redaktor naczelny i ekspert największego w Polsce portalu do nauki języka angielskiego - angielski.edu.pl, nauczyciel, lektor, korepetytor, autor materiałów "online" do nauki języka angielskiego,
autor serwisu ang.edu.pl - "Jak pisać wypracowania po angielsku - poradnik dla zielonych."
_________________ BJK
Ostatnio zmieniony przez bejotka Pią 30 Sty, 2009 1:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Trochę mi szczęka opadła jak przeczytałem wyznania w tym wątku, czegoś takiego to się nie spodziewałem. Ale bardzo dobrze, że są takie książki a teraz jeszcze będę wiedział czego szukać. Aha, ponieważ mam pewne problemy ze słuchem, chciałbym wiedzieć czy do książeczek dodane są dobre nagrania.
Niestety, nie. A szkoda, bo gdyby były te materiały nadawałyby się do metody Szylara. Jej opis mozna znaleźć na stronach Golden Line.
_________________
A co Ty lub ktoś inny mógłby mi polecić do tej metody? Mam na nią hrapkę, wydaje mi się, że można ją lekko zmodyfikować i współpracować przy niej z nauczycielem- odpada np. praca ze słownikiem, która jest wybitnie czasochłonna i bezproduktywna w takim nieszczęsnym przypadku jak mój.
Ps: z góry przepraszam, jeśli zrobiłem mały offtop i proszę o ewentualne przeniesienie bądx życzliwe wskazanie wątków, w których znajdę coś na poruszony przeze mnie temat.
...A co Ty lub ktoś inny mógłby mi polecić do tej metody? Mam na nią hrapkę, wydaje mi się, że można ją lekko zmodyfikować i współpracować przy niej z nauczycielem- odpada np. praca ze słownikiem, która jest wybitnie czasochłonna i bezproduktywna w takim nieszczęsnym przypadku jak mój....
Do tej metody nadaje się każdy podręcznik lub kurs z płytami CD, np.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum